Strony

wtorek, 18 lipca 2017

"Przebudzenie Lukrecji" Laura Adori

 Zawsze na początku musi być jakiś koniec. 


 Nie bez powodu zdecydowałam się rozpocząć  tę recenzję tytułem jednego z rozdziałów. W takim właśnie momencie zaczyna się ta opowieść. 


 Lukrecja, (prawie) czterdziestoletnia singielka mieszkająca w słonecznej i pięknej Italii, porzuca pewnego dnia wszystko i wraca na ziemię swoich przodkiń, do Polski. 
 W Warszawie ma nadzieję odnaleźć miłość i nową wersję siebie. Ale czy taka romantyczka jak Lukrecja będzie w stanie odnaleźć się po latach nieobecności w tym mieście? Jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć i B, bez względu na konsekwencje. 
 I tak zaczyna się szalona, ale i zmysłowa podróż ulicami stolicy, u boku bohaterki, która już wkrótce zda sobie sprawę, że apetyt na jedzenie i apetyt na seks to dwa powody, dzięki którym nieźle się bawimy, a koło życia na ziemi ciągle się toczy. 
 Brzmi zachęcająco? Później jest jeszcze lepiej 😆

 Nie będę ukrywać, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam informację o tej  powieści na stronie Wydawnictwa Lira, to nie opis lecz okładka przykuła moją uwagę. Ciepła i taka... klimatyczna. 
 Opis z kolei zapowiadał kawał dobrej rozrywki w stylu Bridget Jones. Miałam więc nadzieję na zabawną, lekką i przyjemną lekturę. Dostałam jednak dużo, duuuużo więcej. Bez urazy dla fanów wspomnianej Bridget Jones, ale bohaterka Helen Fielding może się schować przy Lukrecji! Bowiem ta powieść to prawdziwa uczta dla zmysłów!  Pełna smaków, zapachów i aromatów o jakich nam się nawet nie śniło! I od których nie raz zakręci się w głowach!

źródło zdjęcia : 

 Co do miejsca, w którym została osadzona znaczna część powieści - Warszawa do tej pory kojarzyła mi się głównie z hałasem i pędem. Za każdym razem, kiedy odwiedzałam stolicę marzyłam tylko o tym, aby jak najszybciej wrócić do siebie. Do ciszy i spokoju. 
 Dzięki powieści Laury Adori nagle spojrzałam na Warszawę inaczej. Zobaczyłam ją z perspektywy Lukrecji. I muszę przyznać, że taki punkt widzenia podoba mi się dużo bardziej.  I myślę, że Wam również przypadnie do gustu. I zapragniecie tak jak Lukrecja spacerować ulicami Warszawy, pić poranną kawę z cynamonem i codziennie wpatrywać się w oczy pewnego przystojniaka.
 A potem oddawać się największej rozkoszy, jaką jest... To już Wam zdradzi Lukrecja 😁
 Największym atutem tej powieści jest świeże spojrzenie autorki na potencjał jaki drzemie w naszym kraju w gotowaniu, w mężczyznach i... w kobietach! A może przede wszystkim w kobietach?

"Kobiety wiedzą, czego chcą, 
a robią to, do czego je przyzwyczajono"

"Bądź taka, jaka jesteś, 
ale zrób sobie też miejsce na taką, 
jaką nigdy nie byłaś" *


 Laura Adori urodziła się w Warszawie, jednak dużo podróżowała po Europie, mieszkała m.in.we Włoszech. Tak jak jej bohaterka, po latach powróciła do kraju swojego dzieciństwa, zajęła się smakowaniem życia i opisywaniem swoich przygód. I to widać w tej powieści. Styl autorki jest wyjątkowy. Śmiało mogę napisać, że jest takim powiewem świeżości na naszym rodzimym rynku
wydawniczym. Oby więcej ukazywało się w naszym kraju takich właśnie debiutów! 
 Z pewnością jest to zasługa zagranicznych podróży i doświadczeń autorki, dzięki którym jej bohaterka, Lukrecja, na nowo mogła poznać to, co pamiętała z dawnych lat i spojrzeć na to wszystko zupełnie inaczej; oczywiście po obowiązkowym uno, due, tre... 
 Czy to wszystko pomoże jej odnaleźć nową siebie? Jedno jest pewne - Lukrecja przebudziła się i zaczyna nowe życie. Teraz czas na Ciebie! 

/Ania . 

"Przebudzenie Lukrecji"
Laura Adori 
Wydawnictwo Lira

Za możliwości przeczytania i zrecenzowania tej wyjątkowo aromatycznej powieści dziękuję Wydawnictwu Lira 😘 😘 😘


*cytat pochodzi z bloga autorki 

P.S. 
Już wkrótce ukaże się kontynuacja przygód naszej sympatycznej bohaterki w powieści "Owoce Lukrecji". Tego nie można przegapić!  


28 komentarzy:

  1. Nie znam tej autorki, ale już po samej recenzji i okładce powieść mi się podoba i koniecznie muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta powieść to literacki debiut Laury Adori, ale czuję w kościach, że już wkrótce będzie o niej głośno ☺

      Usuń
  2. Oj, żebym miała czas czytać, chętnie bym sięgnęła po książkę. Z sentymentem wspominam wakacje, gdy mogłam zasiąść ze stertą książek i czytać :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ten czas. Wredota tak szybko ucieka 😀 Ale doskonale Cię rozumiem ☺

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ta powieść w ogóle pełna jest takich pięknych, mądrych i motywujących cytatów 📖

      Usuń
  4. Odniosę się do drugiej książki - "Owoce Lukrecji" - świetny, co najmniej dwuznaczny tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne okładki obu książek. bardzo przykuwają uwagę.;) ksiązka moze mi się podobac wezme pod uwagę do przeczyatnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, okładki są obłędnie piękne 😍
      Na szczęście środek też 📓

      Usuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej powieści. Nie wiem, czy to historia dla mnie, ale jeżeli kiedyś wpadnie mi w ręce, to sięgnę po nią przede wszystkim dzięki cudownej okładce. Może okaże się, że to strzał w dziesiątkę? 💜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki mnie mogłaś o niej przeczytać :)
      Oczywiście mam nadzieję, że się na nią skusisz, i że spodoba Ci się równie mocno jak mnie ☺

      Zachęcam Cię do odwiedzenia strony Wydawnictwa Lira (www.wydawnictwolira.pl)- znajdziesz tam wszystkie informacje o nowościach :)

      Usuń
  7. Bardzo zachęcająca recenzja :) i w dodatku ta cudowna okładka :) super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też skradła serce - okładka, oczywiście 😊

      Usuń
  8. Szukałam ciekawej książki na wakacje, bo te które kupiłam to jednym słowem porażka. Zaraz zapisuje tytuły i zamawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno miło spędzisz czas w jej towarzystwie ☺

      Usuń
  9. Super recenzja. Zdecydowanie zachęca do przeczytania tej książki.

    www.naturalnieandzia.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się - właśnie taki miałam zamiar ☺

      Usuń
  10. Nie do końca to powieść dla mnie, ale z drugiej strony, sama chętnie spojrzałabym na Warszawę innym okiem - bardziej przyjaznym, bo zawsze jak tam jadę, to najchętniej od razu bym z niej uciekła :)

    Paulina z Oko na kulturę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak ja ☺
      Chociaż mam ogromną chęć wybrać się po Warszawie śladami Lukrecji - obawiam się tylko, że wtedy mogłabym się w stolicy... zakochać 💗 😂

      Usuń
  11. Lubię czytać o bohaterze, który zdobywa sie na wyzwania i ma trudniej w życiu😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie Lukrecja podjęła się mega trudnego wyzwania ☺

      Usuń
  12. Zachęcająca recenzja i bardzo klimatyczna okładka, aż chce się czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem żałuje się, że to już koniec. Na szczęście w połowie sierpnia premierę będzie miała kolejna część przygód Lukrecji, więc to najlepszy czas, aby nadrobić zaległości 📖 📖 📖

      Usuń
  13. Nie miałam ją w planach, ale po przyjaznej recenzji, chętnie umieszczę ją na liście czytelniczej. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto ją przeczytać chociażby dla samych... aromatów i smaków ☺ Coś niesamowitego 💞

      Usuń