Strony

niedziela, 2 lutego 2020

"Doktor Dolittle i jego zwierzęta" / Hugh Lofting / recenzja

  Już myślałam, że się nie wyrobię z weekendowym wpisem, ale jestem 🙋

  Dziś będzie wyjątkowo bardzo króciutko, bo w zasadzie wszystko, co już można było powiedzieć o tej historii, zostało powiedziane 😊


  Dla tych jednak, którzy być może nie czytali tej powieści, lub po prostu o niej zapomnieli, podrzucam opis od Wydawnictwa Siedmioróg :
  Powieść angielskiego pisarza Hugh Loftinga "Doktor Dolittle i jego zwierzęta" należy do światowego kanonu literatury dla dzieci. Opowiada o przygodach niezwykłego bohatera - doktora Johna Dolittle'a, zawsze pogodnego i życzliwego przyjaciela zwierząt, ikonki świata dziecięcej kultury i wyobraźni. Doktor Dolittle nie tylko kocha zwierzęta. 
  Od kiedy papuga Polinezja nauczyła go języka zwierząt, przestaje leczyć ludzi, by poświęcić się wyłącznie leczeniu zwierząt i niesieniu im pomocy. Doktor Dolittle na co dzień spędza czas na rozmowach i zabawach z psem Jipem, prosiątkiem Geb-Geb, sową Tu-Tu, kaczką Dab-Dab i wieloma innymi przyjaciółmi (...). 
  Nic dziwnego, że kiedy afrykańskie małpy potrzebują pomocy, zwracają się właśnie do doktora Dolittle'a. Niestrudzony opiekun zwierząt wyrusza wraz ze swoją wierną gromadką w daleką i pełną przygód podróż do Afryki. 

  "Doktora Dolittle" kupiłam już jakiś czas temu na promocji w Biedronce, o ile się nie mylę za 7,99 z myślą o tym, że za jakiś czas będzie to lektura młodego. Ostatnio jednak wybierając książkę przed snem zdecydował, że będziemy czytać właśnie tę 😊 I 146 stronicową opowieść pochłonęliśmy w trzy wieczory 🌜


  Powiem Wam, że miło było powrócić do czasów dzieciństwa i przypomnieć sobie historię doktora i jego zwierząt. Oczywiście siłą rzeczy w przyszłym roku szkolnym znów powrócimy do tej opowieści już jako do lektury szkolnej, ale widząc już teraz zachwyt młodego nad tą książką, będzie to miły powrót 💜

  Czytaliście? Oglądaliście ekranizację? A może wybieracie się do kin na najnowszą wersję? Jeżeli już byliście, to dajcie znać, jak z rolą Dolittle poradził sobie Robert Downey Jr. Bo szczerze mówiąc ja jeszcze się zastanawiam, czy wybrać się na seans. I oczywiście koniecznie dajcie znać w komentarzach, co Wy sądzicie o tej historii 🙋



5 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę książkę, wiem że teraz ma wyjść film ( albo już wyszedł ) i chce go obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, muszę ponownie ją przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubiłam czytać z dziećmi książki, o których wspólnie później mogliśmy porozmawiać, bardzo cieszyło czytanie i dyskutowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę i uważam, że jest świetna. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. To bardzo przyjemna książka ;)

    OdpowiedzUsuń