sobota, 22 września 2018

Już wkrótce...

...  w wydawnictwie MUZA SA 


Dziś chciałabym zaprezentować Wam dwie nowości, które już w październiku pojawią się na półkach w księgarniach oraz, mam nadzieję, na regałach w wielu polskich domach. Obydwie propozycje ukażą się nakładem Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego  MUZA SA 


"W samym środku zimy"
Isabel Allende 
Premiera : 17/10/2018
Okładka ⬇
Opis ⬇
Chilijka Lucía Marez przybywa do Nowego Jorku z serią gościnnych wykładów. Jej przełożonym i gospodarzem jest profesor Richard Bowmaster, z którym spotykała się wcześniej na międzynarodowych konferencjach. Kobieta, mimo przekroczonej sześćdziesiątki, nie godzi się z upływającym czasem i nie wyobraża sobie, że kiedyś pokona ją starość. Chce żyć pełnią życia, a pragnienie to staje się tym silniejsze, im mniej lat ma przed sobą. Tęskni za porywami serca, pragnie miłości i wierzy, że jeszcze spotka kogoś, kto ją pokocha.

Richard jest ponadsześćdziesięcioletnim profesorem, który osiągnął szczyt kariery akademickiej i wydaje się, że czeka tylko na spokojną i wygodną emeryturę. Jest skryty, małomówny, nie uśmiecha się bez powodu. Mało kto wie, że ma za sobą dramatyczne przeżycia – dwa nieudane małżeństwa, tragiczną śmierć córki oraz samobójstwo ostatniej żony

W środku brooklyńskiej śnieżycy zwykła stłuczka samochodowa z udziałem młodej emigrantki z Gwatemali wywróci do góry nogami życie całej tej trójki.

„W samym środku zimy” to opowieść o szczęściu mimo życiowego bagażu, o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i o nieprzewidywalnej naturze uczuć. Barwne, ale tragiczne losy bohaterów przedstawione są na szerokim tle obyczajowym i historycznym różnych epok. Oprócz historii Chile, dobrze znanej Allende z własnego doświadczenia, pisarka przedstawia również wydarzenia rozgrywające się w Brazylii i Gwatemali. Jak twierdzą recenzenci, książka ta jest jedną z najbardziej osobistych powieści tej autorki. Wkrótce się przekonamy 😉

Isabel Allende ma na swoim koncie ponad 65 milionów sprzedanych egzemplarzy, które przetłumaczono na 35 języków. „W samym środku zimy” potwierdza zgodne opinie krytyki i czytelników na całym świecie, że jest genialną pisarką. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie znam twórczości tej autorki 🙊

Isabel Allende (urodzona w 1942 roku), bratanica prezydenta Salvadora Allende, chilijska pisarka i dziennikarka. Należy do najpoczytniejszych autorek z kręgu literatury iberoamerykańskiej. Jej bestsellerowe książki, tłumaczone na około 30 języków, osiągają wielomilionowe nakłady w każdym kolejnym wydaniu. Do najbardziej znanych powieści, które ukazały się w wydawnictwie Muza należą: „Dom duchów”, „Córka fortuny”, „Portret w sepii”, „Miłość i cienie”, „Ewa Luna”, „Paula”, „Opowieści Ewy Luny”, „Podmorska wyspa”, „Dziennik Mai”, „Ripper”.

"Wszystko, co mamy"
Golnaz Hashemzadeh Bonde 
Premiera : 10/10/2018
Okładka ⬇
Opis ⬇
Czego potrzebujemy do szczęścia? Czy wystarczą wolność, bezpieczeństwo i stabilizacja? Jaką cenę płaci się za odseparowanie od ojczyzny, od bliskich? „Wszystko, co mamy” irańskiej autorki Golnaz Hashemzadeh Bonde to powieść o kolejach życia na emigracji, porównywana przez szwedzką krytykę do książek najwybitniejszych żyjących pisarek: Alice Munro czy Elizabeth Strout. Premiera już 17 października.

Rok 1979. Iran, czas rewolucji islamskiej. Nahid poznaje Masooda w trakcie przyjęcia wydanego na jej cześć. Właśnie została przyjęta na studia medyczne. Oboje mają po 18 lat. Plany młodych zakochanych niweczy jednak wybuch rewolty przeciwko szachowi. Dramatyczne wydarzenia tamtych dni położą się mrocznym cieniem na dalszych losach bohaterów. Zmuszeni opuścić Iran, za pożyczone pieniądze i posługując się fałszywymi paszportami, uciekają do Szwecji. Tam gdzie wolność, dobrobyt, bezpieczeństwo… Robią to, by się ratować, ale także po to, aby zapewnić godną przyszłość swojej małej córeczce.  

Trzydzieści lat później umierająca Nahid jest przepełniona złością – na wyniszczającą ją chorobę, na byłego męża, na życie, na swoją dorosłą już córkę. Analizuje koleje własnego losu, z nostalgią wspomina dzieciństwo, wraca myślami do dawnego, świeckiego i radosnego Iranu. Zastanawia się, gdzie zawiodła: czy jako matka, żona, córka, czy siostra. Jej przemyślenia to opis kobiecego bólu, przesyconego nienawiścią i zgorzknieniem. Bonde doskonale zna się na emocjach i potrafi o nich pisać.

„Wszystko, co mamy” jest powieścią o utracie, o samotności, o radości życia i o umieraniu. Bonde maluje poruszający obraz życia emigranta i uchodźcy, prezentując całą gamę sprzecznych uczuć towarzyszących tym, którzy musieli opuścić ojczyznę. Ta na pozór smutna i trudna opowieść o prawdziwym życiu niesie mimo to optymistyczne przesłanie.

„Podręcznik życia.Boleśnie piękny przedśmiertny pamiętnik. (…) Warto go przeczytać, zanim będzie za późno”, dziennik Dagens Nyheter

Golnaz Hashemzadeh Bonde – szwedzka pisarka irańskiego pochodzenia i działaczka społeczna, absolwentka prestiżowej Stockholm School of Economics. została zaliczona do grona pięćdziesięciu globalnych liderów przez Goldman Sachs. Jest założycielką i dyrektorką Inkludera Invest, organizacji non-profit wspierającej przedsiębiorców zaangażowanych w zwalczanie wykluczenia społecznego. Jako pisarka debiutowała w 2012 roku książką  „Hon är inte jag” („Ona nie jest mną”). „Wszystko, co mamy”jest drugą powieścią, sprzedaną do 20 krajów. Twórczość Bonde często porównywana jest do twórczości takich autorek, jak Alice Munro, Elizabeth Strout czy Majgul Axelsson. Mieszka w Sztokholmie z mężem i dziećmi.

Koniecznie dajcie znać, który 
z powyższych tytułów Was zainteresował i czy macie je w czytelniczych planach w sezonie jesień - zima 🍁🍁🍁

Trzymajcie się cieplutko, 
Ania 😘😘😘

niedziela, 16 września 2018

Co się stanie na leśnej polanie, czyli...

... gang w natarciu! 


Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o Gangu Słodziaków dostępnym w sieci sklepów Biedronka, który wzbudza, tak jak poprzednie edycje ze świeżakami, ogromne emocje. Dziś nie będzie jednak o pluszakach, a o książce "Co się stanie na leśnej polanie, czyli wesołe przygody Gangu Słodziaków", której bohaterami są sympatyczne zwierzaki w składzie : jeż Jerzyk, sowa Zosia, bóbr Borys, zajęczyca Zuzia, lis Lucek oraz ryś Rysio, który (co zaraz zobaczycie na poniższym zdjęciu) postanowił strzelić sobie #selfie 😉 Jak sądzicie, udało mu się? 


Autorką historii jest Renata Piątkowska, autorka ponad 30 (!) książek dla dzieci i młodzieży. Ilustracje natomiast wykonał Wojciech Stachyra, którego talent możemy podziwiać m.in. w książkach belerystycznych, poradnikowych, edukacyjnych oraz w grach i animacjach. Osobiście, jeżeli chodzi o ilustracje z "Gangu Słodziaków" najbardziej podoba mi się ta ⬇ Po prostu rewelacja! 


Niestety, stała się rzecz straszna. Po skończonej lekturze zostałam nazwana przez moje dziecko okropną oszustką. I naprawdę dłuższą chwilę trwało wytłumaczenie Oskarkowi, że to nie ja zawiniłam. 
Nie była to też wina autorki, bo bajeczki (każdy bohater ma własną przygodę) są piękne. Proste, ale piękne. W każdej  jest fajnie ukryty morał, który dzieci mogą bez problemu same odkryć. 
Nie była to też wina pana Wojciecha, bo w ilustracjach nie ma nic, do czego można by się było przyczepić. Więc czyja? 
Otóż osoby odpowiedzialnej za pomysł na reklamę tv. Myślę, że większość z Was widziała spot, w którym tata zaczyna czytać książkę swoim dzieciom. Rozpoczyna od słów : "Pewnego razu gang słodziaków zorganizował wielki wyścig... " Jeżeli jeszcze nie posiadacie książki, a Wasze dzieci czekają aż ją zakupicie (cena regularna to 9,99. Jest również opcja wymiany 15 naklejek na książkę), bo marzą o poznaniu wyniku wyścigu, to Was muszę rozczarować. Żadna z historyjek nie opowiada o wyścigu. To takie niby nic, ale nie ma co ukrywać : ludzie, a już zwłaszcza dzieci są bardzo podatne na reklamę, a tu klops. Miał być wyścig i go nie ma. 
Tutaj pozwolę sobie na mały apel, chociaż niestety wątpię, aby moje słowa dotarły do twórców reklamy - nie pokazujcie czegoś, czego nie ma. Bo zawiedzenie dzieci to największa zbrodnia. Cała ta sytuacja przyniosła swego rodzaju plusy, bo historię o wyścigu koniec końców stworzyliśmy sami i mieliśmy okazję porozmawiać na temat prawdy w reklamach, ale moim zdaniem taka sytuacja nie powinna mieć w ogóle miejsca. 


Jeżeli chodzi o całość - jesteśmy z Oskarem bardzo zadowoleni. Książkę przeczytaliśmy już kilka razy. Młody próbuje też już czytać sam - wielkość czcionki na szczęście jest wystarczająca ☺ Odbyliśmy też kilka bardzo ciekawych (nie licząc kwestii tego nieszczęsnego wyścigu) rozmów na temat poszczególnych historii. Dokonaliśmy ich analiz. I chętnie przeczytalibyśmy więcej. Dużo, dużo więcej. 

Obydwoje gorąco polecamy! 

/Oskar i Ania. 

sobota, 15 września 2018

Książki, które chciałabym przeczytać i...

... dowiecie się za chwilę 💙


Dzień dobry 🌞
W ten niedzielny poranek chciałabym Was serdecznie zaprosić na w 100% spontaniczny wpis o trzech premierach, na które czekam. W tajemnicy zdradzę Wam, że to również takie moje... top 3 jeżeli chodzi o listę must have - must read 💚💚💚
Zatem kawka w dłoń i zapraszam do króciutkiej lektury 📖 Wszystkie opisy pochodzą ze stron wydawców 📝 

"Nie ma jak u mamy" 
Magdalena Witkiewicz 
Premiera 19/09/2018
Wydawnictwo FILIA 

Tęskniliście za Milaczkiem? Młodą kobietą, która nieustająco poszukuje miłości swojego życia? Milenka, którą pokochały polskie czytelniczki wraca po dziesięciu latach!
Sprawdźcie co wydarzyło się przez ten czas u ekscentrycznej Zofii Kruk, jak potoczyły się losy Milaczka i na kogo wyrosła rezolutna sąsiadka zwana Bachorem.
Kiedy tak naprawdę zaczyna się kryzys wieku średniego, czy jedwabna piżama to odpowiedni strój by wystąpić przed własnym szefem i czy łatwo jest zwolnić nianię i wdrożyć „Projekt Matka” to tylko niektóre z wyzwań, przed którymi staną bohaterki bestsellerowej serii o Milence.
Po przeczytaniu tej książki zapragniesz przytulić wszystkich, których kochasz!
Magdalena Witkiewicz jak zwykle uroczo, mądrze i z humorem opowiada o kobietach i ich życiowych rozstajach. O sile, która w nich tkwi i o wielkiej potrzebie happy endu. Daje swoim czytelniczkom to, co najcenniejsze: PRZYJAŹŃ, WSPARCIE I NADZIEJĘ, że  wierzyć w dobre zakończenie.
To najlepszy prezent jaki pisarka mogła zrobić swoim czytelniczkom na dziesięciolecie pracy twórczej!
źródło zdjęcia: 

"Z każdym oddechem"
Nicholas Sparks 
Premiera 10/2018
Wydawnictwo Albatros 

Nicholas Sparks powraca z nową romantyczną opowieścią, w której miłość mieni się wszystkimi kolorami tęczy!
Hope jest w rozterce. Skończyła 36 lat, od sześciu lat ma chłopaka, ale na ślub raczej się nie zanosi. Tymczasem u jej ojca właśnie zdiagnozowano poważną chorobę. Hope postanawia więc odciąć się od wszystkiego, spędzić tydzień w wakacyjnym domku w Sunset Beach i zastanowić się nad swoją przyszłością.
Tru, urodzony w Zimbabwe przewodnik safari, pojawia się w Sunset 
Beach, by poznać ojca i dowiedzieć się więcej o młodości matki.
Gdy ścieżki dwojga obcych sobie ludzi niespodziewanie się krzyżują, 
wybucha pomiędzy nimi żarliwe uczucie. Wkrótce oboje staną przed 
trudnym wyborem: oddać się miłości czy spełnić obowiązek wobec 
rodziny? Posłuchać głosu serca czy rozsądku?
źródło zdjęcia: 

"Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem"
Karolina Wilczyńska 
Premiera 3/10/2018
Wydawnictwo FILIA 

Przypadkowe odwiedziny całkowicie zmieniły jej życie…
Miłka trafiła do „Kawiarenki za rogiem” zupełnym przypadkiem. W pierwszej chwili poczuła się zniechęcona - mrukliwy barman i niemiła kelnerka nie nastrajali pozytywnie do tego miejsca. Wtedy jednak dziewczyna skosztowała pysznej herbaty jaśminowej w towarzystwie pewnej wróżki, poznała egzotycznego bluesmana Bogdana, a także zaprzyjaźniła się z kotem Włóczęgą. 
No i stało się – Miłka zdecydowała się zostać w Kawiarence na dłużej. Co z tego wyniknie?
Kobieta wciąż musi uporać się z prześladującym ją Rafałem, zmierzyć z rodzinną tajemnicą powierzoną jej przed śmiercią babci, a także przekonać się, jakie miejsce w jej życiu zajmie mały Franek. 
"Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem" to opowieść pełna miłości, ważnych życiowych problemów i rodzinnych tajemnic. 
Uśmiechniesz się, wzruszysz, ale przede wszystkim odnajdziesz w Miłce cząstkę siebie!  
źródło zdjęcia:

A na jakie książkowe premiery Wy czekacie? 
Są wśród nich takie szczególne tytuły, które chociażby jutro miał się skończyć świat (ok, dzień po premierze 😉) chcielibyście przeczytać ? 

/Ania. 

P. S. Na zdjęciu clickbaitowym wykorzystano:
"Sekrety i kłamstwa"
Sylwii Trojanowskiej
 (Wydawnictwo Czwarta Strona) 💙

piątek, 14 września 2018

Wybrane oferty z najnowszego katalogu AVON


Najnowszy katalog AVON trwa w najlepsze od 6/09/2018, a tu wpisu brak. Wstyd, Rosińska, wstyd 😉 Już szybciutko się rehabilituję i podrzucam Wam kilka najciekawszych ofert z "Początku Jesieni"  


OFERTA NUMER 1
!NOWOŚĆ!
Chyba nie mogłabym zacząć tego wpisu od innej propozycji niż pogrubiajacego i wydłużającego tuszu do rzęs MARK BIG & EXTREME, swoją drogą okrzykniętego premierą sezonu. Jeżeli jest tak dobry, jak pokazuje to reklama dostępna w tv (ja dopiero będę go testować), to chyba warto zainwestować te 19 złotych, prawda? 

OFERTA NUMER 2
!Nowość!
 Woda perfumowana FAR AWAY REBEL (50 ml, 49,99) to długotrwały zapach, otwierany przez nutę likieru porzeczkowego i soczystych czerwonych owoców, dopełnionych przez kwiat pomarańczy i jaśmin Sambac w nucie serca, na kuszącej bazie słonego karmelu z czekoladą. Ja jestem na tak, a Wy? W ofercie dostępna również perfumetka 10 ml za 15,99 oraz balsam do ciała 150 ml za 9,99. 

OFERTA NUMER 3 
LAKIERY DO PAZNOKCI za 9,99 w 6 supermodnych metalizowanych odcieniach. Ja wybrałam dla siebie Frosten Peach. A Ty, jaki wybierzesz dla siebie?

 OFERTA NUMER 4 
PODKŁADY Z SERII LUXE, każdy za 32,99. Powiem Wam szczerze, że z moją cerą dobór odpowiedniego podkładu to była walka z wiatrakami. Więc postanowiłam przetestować właśnie te z serii LUXE. Wiadomo, trochę szkoda wydać ok 35 złotych (ceny różnią się w zależności od katalogu) i nie być zadowolonym. Dlatego też zamówiłam kilka próbek i dziś już wiem, że to jest to, czego szukałam 💜 

OFERTA NUMER 5 
TORBA + PŁASZCZ W KRATĘ = IDEALNA STYLIZACJA NA JESIEŃ 🍁🍁🍁 Torebka - 99,99. Płaszcz - 149,99. Pamiętajcie, aby przed zakupem dokładnie zapoznać się z tabelą wymiarów. 

OFERTA NUMER 6 
AVON PLANET SPA - naturalna moc morskich minerałów dla głębokiego oczyszczenia. Każdy kosmetyk do twarzy za jedyne 7,99. 

OFERTA NUMER 7
 LAWENDOWY PŁYN DO MYCIA CIAŁA NA DOBRANOC. W ofercie dostępne również inne warianty płynów do mycia i kąpieli, każdy tylko 8,99. 

OFERTA NUMER 8 
MIESZAJ I ŁĄCZ wszystko ze stron 210-215. 1 za 9,99, drugi za 6,99 💙 W ofercie dostępne kosmetyki do stóp, ciała i pod prysznic.

 Ale, ale. Nie zapominajmy o męskiej części klientów AVON 😏

OFERTA NUMER 9 
Zestaw kosmetyków FULL SPEED za 49,99. Full Speed to śmiały męski zapach, który przyprawi go o szybsze bicie serca świeżym połączeniem jałowca i cyprysu, wsparty silną bazą z piżma. W skład zestawu wchodzą : dezodorant antyperspiracyjny w kulce, woda toaletowa oraz żel do mycia ciała i włosów. 

OFERTA NUMER 10 
AVON CARE MEN Chciałoby się rzec - do wyboru do koloru 😉 W ofercie między innymi balsamy po goleniu (każdy 7,99), pianka w żelu i szampony. 

 A teraz czas na garść informacji
- aktualny katalog zawsze jest dostępny na 
➡ www.avon.pl
- katalog 13/2018 trwa od 6/09 do 26/09 
- zamówienia zbieram najpóźniej do 25/09
- na wszystko z katalogu głównego obowiązuje 10% rabat 
- przy zakupach za minimum 100 złotych  upominek GRATIS 😏
- możliwy bezpłatny odbiór osobisty na terenie Tłuszcza, Radzymina i Wyszkowa. Wysyłka zamówienia prosto z hurtowni do Twojego domu 🏡  to jedynie 4,90
- chcesz dołączyć do grona konsultantów AVON? Nic prostszego! Napisz do mnie, a ja skieruję Cię do Oli, naszej liderki 
- w przypadku jakichkolwiek wątpliwości jestem do Waszej dyspozycji. Wystarczy, że napiszecie wiadomość na annajustynarosinska@gmail.com 
- wszystkie ceny podane są w złotówkach 💙

Ślę pozdrowienia, 
Anna Rosińska
Konsultantka AVON 


poniedziałek, 10 września 2018

"Stroicielka dusz" Aldona Bognar

 Idealna książka na jesień 🍁🍁🍁


 W zasadzie te cztery słowa składające się na podtytuł recenzji doskonale opisują "Stroicielkę duszAldony Bognar, ale możecie być spokojni. Ta opinia będzie miała więcej niż jedno zdanie 😉


 "Stroicielka dusz" opowiada o losach czterech kompletnie różnych kobiet, które połączy ze sobą postać stroicielki. Takich przeciwieństw świat literacki jeszcze nie widział 😉

 Julita to dwudziestolatka, która dopiero powinna wkraczać w dorosłość. Tymczasem od dawna dźwiga ciężar, z którym na pozór świetnie sobie radzi. Prawda jest jednak taka, że nikt nie powinien dorastać zbyt szybko. W tym miejscu pozwolę sobie zaznaczyć, że Julita była bohaterką, która najczęściej wyprowadzała mnie z równowagi. O, matko! Jak ta dziewczyna grała mi na nerwach. Aż dziwne, że nie zajmowała się tym zawodowo. Myślę, ba! ja to wiem, że pozostałe bohaterki miały o niej podobne zdanie.
 Druga z bohaterek, Dagmara, to pracownica korporacji, która stres odreagowuje tworząc biżuterię. W przypadku tej bohaterki od początku przed oczami miałam obraz kobiety eleganckiej, wiecznie zabieganej, może nawet trochę... sztywnej. Czy słusznie?
 Eliza z kolei to ambitna nauczycielka polskiego. Taka wiecie, z piekła rodem. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałaby ta recenzja, gdyby wpadła w jej ręce 🙈🙊🙉
  Łucja, ostatnia z głównych bohaterek to matka dwóch córek, będąca w kompletnej rozsypce po śmierci ukochanego męża. Nagle jej życie zamieniło się w piekło na ziemie. Ale co z dziewczynkami?
 Kiedy na lokalnym forum internetowym pojawia się tajemnicza oferta dostrajania duszy do harmonii świata, wszystkie cztery kobiety postanawiają z niej skorzystać. Czy prawda je wyzwoli?

"Czasem życie po prostu źle się układa. Starasz się, jak możesz, robisz wszystko, co należy, jednak wciąż nie jesteś szczęśliwa. Potrzebujesz wskazówek, potrzebujesz pomocy, potrzebujesz życzliwego zrozumienia. Umiem dostrajać duszę do harmonii wszechświata. Siły przeznaczenia zaczną pracować na Twoją korzyść, osiągniesz to, co jest dla Ciebie najważniejsze. Dzwoń o każdej porze, nawet w nocy. Umów się na spotkanie."

 Jest jeszcze oczywiście postać stroicielki, ale aby dowiedzieć się o niej czegoś więcej, będziecie musieli już sami sięgnąć po najnowszą powieść Aldony Bognar. 



 Kiedy zaczęłam czytać tę powieść (nie licząc pierwszego rozdziału, który napisany był z perspektywy Julity - czytając go, miałam ochotę cisnąć książką o ścianę), trochę obawiałam się, że za dużo będzie w niej magii. Wiecie, jakichś magicznych kul, skomplikowanych rytuałów itp.
 Z czasem odkryłam, że to piękna powieść obyczajowa o kobietach, które w swoim życiu troszkę się pogubiły. A wiadomo, że kiedy już raz zejdzie się z tej właściwej ścieżki, kolejne błędy to tylko kwestia czasu.
 W tej powieści wszystko dzieje się powoli. Poznajemy główne bohaterki i ich problemy z ich perspektyw, bo to one są tutaj narratorkami. Potem jesteśmy świadkami ich pierwszego spotkania (kobiety postanowiły się spotkać, bo coś im się nie zgadzało 😉). Następnie obserwujemy próby zrozumienia. A to bywa czasami najtrudniejsze.  Nie będę mydlić Wam oczu, próbując wmówić Wam, że akcja pędzi tu jak szalona, a zwroty akcji pojawiają się tu co kilka stron, bo według mnie to po prostu nieprawda. Jednak ta historia, a raczej te historie, mają coś w sobie, co sprawia, że chcemy (a przynajmniej ja chciałam) być w tym świecie jak najdłużej.

Tak właśnie wyobrażam sobie idealną scenerię do jesiennego zaczytania. Źródło zdjęcia : TUTAJ

 Recenzję "Stroicielki dusz" rozpoczęłam od zdania, że to idealna książka na jesień. I będę bronić tej opinii niczym lwica.
 Ta książka to doborowe towarzystwo na długie, być może wkrótce deszczowe, jesienne wieczory. Historie tych kobiet zasługują na głębszą refleksję. Na poczucie tego, co czują one. Właśnie na próbę zrozumienia. Zastanowienia się, co my byśmy zrobili na ich miejscu. Czy postąpilibyśmy tak, jak one? Czy zdecydowalibyśmy się na "zabieg" nastrojenia duszy? Przecież dusza to nie gitara, której brzmienie można poprawić. A może jednak?  Rozwiązanie z pewnością Was zaskoczy.

/Ania. 

"Stroicielka dusz"
Aldona Bognar 
Wydawnictwo W.A.B 

Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem W.A.B  www.gwfoksal.pl 💙






poniedziałek, 3 września 2018

Dorota Gąsiorowska powraca z nową powieścią

Zapowiedź 


 Powieść Karminowe serce to ciepła, emocjonalna oraz romantyczna książka. Dorota Gąsiorowska z typową dla siebie wrażliwością opisuje jak za pomocą gorącej czekolady, odczynić los i osłodzić sobie chwilę zwątpienia w to, że szczęście gdzieś tam na nas czeka.


 Laura główna bohaterka Karminowego serca skrzywdzona przez mężczyznę postanawia uciec od codzienności i schronić się w Bukowej Górze. Liczy, że otoczona wrzosowymi polami odzyska utraconą cząstkę siebie.
 Przypadek sprawia, że dziewczyna trafia do urokliwej manufaktury czekolady pod wdzięczną nazwą „Złote serce”. Nie wie jednak, że miejsce to skrywa tajemnicę i jest związane z jej przeszłością…
 Czy rozwikłanie zagadki Złotego serca pomoże Laurze zmierzyć się z jej własną przeszłością?
I kto uratuje jej serce – magia sprzed lat czy ktoś, kogo spotka w realnym życiu?

 Kto z Was ma w planach tę książkę? 
Lubicie twórczość tej autorki? Czekam na Wasze komentarze :) 

/Ania.

P.S. Powieść ukaże się nakładem Wydawnictwa Między Słowami już 3 października 🍁 📆 🍁

niedziela, 26 sierpnia 2018

"Łódź Charona" Vladimir Wolff

 "Dawne zbrodnie, jak stare drzewa, rzucają bardzo długie cienie". 


 Oglądałam kiedyś wywiad z najbardziej cenioną przez czytelników rodzimą autorką powieści kryminalnych, która w rozmowie z panią redaktor powiedziała (nie cytuję, bo nie potrafię przytoczyć wypowiedzi słowo w słowo, ale sens pozostaje ten sam), że nie jest filozofią zabijanie kolejnych osób na co drugiej stronie, ale umieszczenie trupa dopiero na 120 przy jednoczesnym zatrzymaniu czytelnika w pełnym napięciu aż do tego momentu.  Czy zatem Vladimir Wolff umieszczając go w zasadzie w pierwszym zdaniu (powieść rozpoczyna się od słów : "Pierwsze zwłoki zobaczył, gdy miał dwanaście lat") nie strzelił sobie przypadkiem w kolano?


 Powieść "Łódź Charona" rozpoczyna się dosyć spokojnie, nawet mimo tych wszystkich trupów.  Poznajemy komisarza Pawła Tomczyka, takiego typowego gliniarza, ani dobrego, ani złego, który rozpoczyna śledztwo w sprawie wyjątkowo brutalnego morderstwa dokonanego na starszym mężczyźnie. Szybko okazuje się, że jest jeszcze jedna ofiara, która absolutnie nie pasuje do żadnego schematu.
 Wkrótce zaczynają ginąć kolejne osoby, w tym przyjaciel komisarza, a i sam Tomczyk igra ze śmiercią. Śledztwo trwa, pytań pojawia się więcej niż odpowiedzi, a rozwiązania nie widać. Czy uda się je odnaleźć w przeszłości?

 W trakcie lektury miałam wrażenie, że powieść podzielona jest na trzy etapy.
 Etap pierwszy : akcja, akcja, akcja. Oj, wiele się tu działo. Jeden trup, drugi trup, trzeci, czwarty.
 Etap drugi : teoria, teoria, teoria. Nie powiem, że ten etap nie był ciekawy. Pojawiło się kilka interesujących smaczków dotyczących naszego państwa (pamiętajcie, że ta książka jest reklamowana jako "Fascynująca podróż w śmiertelnie groźną dziś przeszłość, w powieści, w której znalazło się więcej faktów niż w niejednej teczce IPN-u", a to daje do myślenia), ale według mnie, trochę to zatrzymało tempo. W pewnym momencie nawet sam komisarz był znudzony i powoli tracił nadzieję na zakończenie śledztwa.
 I wreszcie etap trzeci : akcja, akcja, akcja. Tutaj to już wszystko działo się w zawrotnym tempie. I zdecydowanie za szybko się skończyło.


 Przyznam szczerze, że to była miła, chociaż mocna odskocznia od powieści obyczajowych.  Świetny kryminał i odwaga autora, nie bojącego się nacisnąć komuś na odcisk (kiedy przeczytacie zrozumiecie, co mam na myśli), to jest to, co robi na mnie wrażenie.
 Miejscami pojawiła się nawet szczypta humoru "Podobno diamenty to najlepsi przyjaciele każdej dziewczyny. W przypadku facetów na pewno chodziło o browar".
 Poza tym, chociaż nie to jest tu najważniejsze, powieść jest ładnie wydana - twarda oprawa, idealna jak dla mnie czcionka. Super!

 Nie jest to typ powieści, który wypuściłabym do mojego czytelniczego życia kilka razy w tygodniu, ale raz na jakiś czas zatopieniu się w taki świat mówię jak najbardziej TAK.
 I co najważniejsze, chociaż może ta powieść nie jest mistrzostwem świata, zrobiła na mnie na tyle dobre wrażenie, że mam ochotę na poznanie kolejnych historii spod pióra Vladimira Wolffa, a to chyba największy komplement, prawda?

/Ania. 

"Łódź Charona"
Vladimir Wolff 
www.warbook.pl

Recenzja powstała dzięki współpracy z www.warbook.pl 👍👍👍



"Pierścionek z cyrkonią" Krzysztof Piotr Łabenda

Recenzja patronacka.   W " Pierścionku z cyrkonią" 💍 Krzysztof Piotr Łabenda odpowiada na pytanie : Czy można przez całe...