sobota, 13 stycznia 2018

"Potworna Michasia" Marlena Rytel

Chcę! Chcę! Chcę! I już!  


 Dziś przychodzę do Was z propozycją dla przedszkolaków i troszkę starszych dzieci, dzięki której poznacie Michasię. A ściślej rzecz ujmując "Potworną Michasię".

"Michasia miała siedem lat, blond włoski i duże, niebieskie oczka. Wyglądała niewinnie, niczym aniołek. Nie miała ani siostry, ani brata. Była jedynaczką. Rozpieszczoną jedynaczką. (...) Co prawda wkrótce miało się to zmienić, ale na razie była i liczyła się tylko Ona."

 Lubię recenzować książki dla dzieci, bo w swoich opiniach mogę sobie pozwolić na więcej swobody. Nie muszę bać się, że nieopatrznie zdradzę zbyt wiele szczegółów, bo rodzice lubią wiedzieć, co zakupują dla swoich dzieci. Jakie przesłanie niesie dana książka. Czy pomoże poradzić sobie z danym problemem, a może po prostu przyniesie kilka chwil śmiechu.


 Tak jak przeczytaliście wcześniej, Michasia ma siedem lat i dostaje od życia (czyt. od rodziców i dziadków) wszystko, czego tylko zapragnie. Tym oto sposobem jest utrapieniem nauczycieli, a w jej pokoju zamieszkuje z nią... kotek. Urocze stworzenie, które powinno być kochane, głaskane i uwielbiane. Michasia może i kocha kotka, ale na swój sposób. Nie rozumie, że jej zwierzak czuje i rozumie, tak samo jak ona. Nie rozumie, że kotkiem trzeba się zajmować, a nie traktować jak zabawkę. Nie jest jeszcze w stanie pojąć, że zwierzę nie jest odpowiednim obiektem na wyładowanie swojej złości i frustracji.
 Czy sytuacja zmieni się w momencie, w którym Michasia dowie się, że będzie miała rodzeństwo? A może punktem zwrotnym będzie chwila, w której zamieni się miejscami z kotem? Kiedy to ona zostanie przywiązana do kaloryfera? Kiedy to jej, tym razem potworny kot, postanowi przywiązać puszki do ogona, nie dać jeść, ani pić?


"Potworna Michasia" autorstwa Marleny Rytel to dobra propozycja dla każdego dziecka. Doskonale zdaję sobie sprawę, że czasami mimo wielu godzin tłumaczenia dzieciom czegokolwiek (nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie dobrego traktowania zwierząt), dziecko i tak nie postępuje właściwe.
 Ta krótka historia pomoże najmłodszym zrozumieć, że w życiu liczy się coś jeszcze oprócz nich. Że trzeba dostrzegać to, co dzieje się wokoło. Że posiadanie zwierzaka wymaga odpowiedzialności, a pojawienie się na świecie brata czy siostry to nie koniec świata, lecz początek czegoś wspaniałego.

 Polecam zakup tej książeczki nie tylko rodzicom, którzy posiadają w swoich domach zwierzęta. Dzieci spotykają się na każdym kroku z tymi słodkimi stworzeniami. Któż z nas nie spotkał na swej drodze kota sąsiadów, bezdomnego, przestraszonego psa, który potrzebuje pomocy. Czy zawsze w takich sytuacjach zachowywaliśmy się w porządku wobec tych stworzeń?
 Ta opowieść sprawi, że nasze dzieci będą rozumiały co wolno, a czego nie w stosunku do zwierząt. Ona sprawi, że rodzice zrozumieją, że dzieci potrzebują jasno określonych zasad i postawionych granic. Ta historia pokaże, że liczy się coś więcej, niż czubek własnego nowa. Także naszego.

/Ania.

"Potworna Michasia"
Marlena Rytel 
Wydawnictwo Psychoskok 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję 


5 komentarzy:

  1. Mój siostrzeniec jest jeszcze za mały na taką lekturę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa pozycja dla dzieci, chętnie przyjrzę się jej bliżej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam dzieci, ale siostrzenicy mojego przyjaciela mogłaby się spodobać :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję za recenzję <3 :-) To dla mnie wielka radość móc czytać tyle ciepłych słów pod adresem mojego nowego " Dziecka". Pozdrawiam serdecznie! M. R

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy za recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń

"Cztery płatki śniegu" Joanna Szarańska

 Święta, święta i po świętach. Na szczęście czytać można cały rok 😉  Na początku wypada zastanowić się, czym  w zasadzie są te trzy świ...