sobota, 14 stycznia 2017

Linia serc, Rainbow Rowell

Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdybyście dodzwonili się do... przeszłości?

Zapraszam Was dziś na dosłownie kilka zdań o tej przyjemnej książce.

Georgie to główna bohaterka powieści.
Ma uroczą córeczkę, opiekuńczego męża i interesującą prace- jest scenarzystka komedii.
Wiedzie z pozoru szczęśliwe życie, ale zbliżają się święta, a kobieta będzie musiała podjąć decyzję, czy spędzić ten magiczny czas z rodziną, czy poświęcić się dla projektu z marzeń.

Ambitna Georgie wybiera spędzenie Świąt w towarzystwie Setha, czym naraża swoje małżeństwo na rozpad.
Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna pojawia się magiczny, żółty telefon...

Przyjemna, lekka lektura idealna na mroźne wieczory. I chociaż nie przeczytałam jej w dwa, a nawet trzy wieczory ( jeśli mam być szczera zdradzę Wam, że zajęło mi to tydzień)  to jednak każdego wieczoru robiłam sobie gorącą herbatę z cytryną, siadając wygodnie w fotelu i przez godzinkę delektowalam się czytaniem.

Miałam czas w przeciwieństwie do bohaterki.
Jeżeli chcecie przekonać się, czy wszystko skończy się szczęśliwie, koniecznie przeczytajcie Linię serc. 

Linia serc, 
Rainbow Rowell, 
Wydawnictwo Otwarte. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nadchodzi Reloveution

 Zapowiedź patronacka   Moi Drodzy, mam zaszczyt oficjalnie ogłosić, iż mój blog objął patronatem medialnym najnowszy tomik wierszy Macie...